Procesor komputera, a szachy koreskondencyjne

szachy korespondencyjne, a procesorRozgrywki w szachy korespondencyjne zostały zdominowane przez graczy, którzy wspomagają swoje analizy tym co wypluje silnik szachowy. Jest to zjawisko normalne i nie wyobrażam sobie, aby komukolwiek udało się stworzyć serwis, na którym gracze będą analizowali samodzielnie. Są oczywiście strony, na których używanie silników jest zabronione, jednak mam wrażenie, że i tak część osób wspomaga się komputerem.Czy więc jakość naszych partii zależy od posiadanego przez nas procesora?

Na to pytanie ciężko jednoznacznie odpowiedzieć, jednak mogę podzielić się swoim doświadczeniem, zebranym w ciągu kilku lat gry korespondencyjnej na serwerze LSS.

Obecnie silniki mają możliwość obsługi procesorów wielordzeniowych, dlatego większość produktów dostępna jest przynajmniej w dwóch wersjach. Teoretycznie i praktycznie wersje multi są silniejsze od wersji jednordzeniowych. Zasada jest prosta: im więcej rdzeni, tym szybsza analiza. Widać to bardzo dokładnie podczas turniejów rozgrywanych pomiędzy silnikami szachowymi. Ten sam silnik uzyskuje różny ranking, w zależności od tego jaki procesor obsługuje. Na stronie jednego z rankingów silników CCRL można zauważyć dysproporcje pomiędzy różnymi wersjami tego samego silnika. Tu wniosek powinien być jednoznaczny – w rozgrywkach szachów korespondencyjnych przewagę uzyska gracz, który posiada wydajniejszy procesor i odpowiedni silnik, aby go obsłużyć. Czy jednak sprawa jest taka prosta?

Na początku mojej przygody z LSS korzystałem ze starego jednoprocesorowego komputera, a do analizy wykorzystywałem darmowe silniki, które w tym czasie znacząco ustępowały Rybce. Analizę silnika starałem się wzmacniać własnymi przemyśleniami, a w wyborze debiutów pomagały mi darmowe książki debiutowe znalezione w internecie. Jaki był efekt? Bardzo szybko zyskiwałem kolejne punkty rankingowe, aby uzyskać ranking podchodzący do 2400 ELO. Potrafiłem to zrobić, pomimo tego, że nie używałem Rybki, a wielu moich przeciwników dysponowało lepszym sprzętem. Katowanie procesora skończyło się jednak jego przegrzaniem i po jakimś czasie komputer musiałem wymienić.

Następna moja maszyna posiadała już dwa rdzenie. Dodatkowo, aby jeszcze bardziej wykorzystać możliwości procesora, pracowałem w środowisku Linux. Co dziwne, w tym czasie ranking zaczął mi powoli spadać. Przyczyn mogę dopatrywać się w mniejszym osobistym zaangażowaniu w analizę, oraz na zbyt ufnym posiłkowaniu się silnikami. Rozpocząłem także eksperymenty debiutowe, wybierając do gry podejrzane systemy, które przez silniki były oceniane dosyć nisko.

Następnie, jako pierwszy wśród moich znajomych, dorobiłem się procesora IntelCore I5. Maszyna miała olbrzymie osiągi, co mogło znacząco poprawić moje wyniki w grze. Jak myślicie, dałem radę się odbić? Nic z tych rzeczy! Nowszy procesor nie pomógł mi, aby znów powrócić w okolice rankingu 2400 ELO. Niestety cały czas stosowałem niepoprawne otwarcia i często z debiuty wychodziłem z dużo gorszą pozycją. Szachy korespondencyjne nie nadawały się na granie otwarć, które w normalnej grze przynosiły mi zwycięstwa. Mój ranking spadł w okolice 2100.

Obecnie nadal pracuję na tym samym procesorze, ale zrezygnowałem z otwarć, które z góry mogą być skazane na porażkę. Powoli staram się powrócić do czołówki, a na dzień dzisiejszy mój ranking wynosi 2206. Niestety nie poddałem jeszcze niektórych partii, które rozpocząłem podejrzanymi debiutami i muszę liczyć się z tym, że kiedyś będę musiał je zakończyć ze stratą rankingu. Staram się jednak powrócić do tego, co było moją silną stroną na początku mojej przygody.

Jeżeli nie procesor, to co jest istotne podczas gry korespondencyjnej? Wymieniłbym kilka rzeczy:

  • posiadanie jednego z czołowych silników szachowych (niekoniecznie musi być to ten najsilniejszy)
  • granie małych ilości partii w jednym czasie, aby móc poświęcić dostateczną ilość czasu na analizę (samodzielną oraz przy pomocy silnika)
  • wybieranie sprawdzonych i solidnych debiutów, gdyż nikogo nie zaskoczymy bocznym wariantem
  • opieranie się na statystykach rozegranych partii korespondencyjnych (statystki partii silnych arcymistrzów mogą być jedynie pomocne)
  • należy pamiętać, że remisy z zawodnikami o niższym rankingu bolą bardziej, niż przegrane z graczami, którzy mają znacząco wyższy od nas ranking – powinniśmy wybierać więc turnieje  w których średni ranking jest wyższy od naszego.

Zachowanie tych zasad powinno uchronić przed błędami, które popełniłem osobiście. Za jakiś czas ponownie wrócę do tematu używania silników, a wtedy przekonacie się, że nie procesor, a inne czynniki pozwalają na podwyższenie rankingu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reload Image
Enter Code*:

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

%d bloggers like this: